Czy rządowy program Pierwsze Mieszkanie naprawdę się opłaca?

Rząd pracuje nad wprowadzeniem programu Pierwsze Mieszkanie. Polegać ma na zapewnieniu dostępu do taniego finansowania z dopłatą do kredytu.

W dobie wysokich stóp procentowych oraz ograniczonego dostępu do finansowania bankowego, zainteresowanie jest bardzo duże. Już po pierwszych informacjach w mediach, rozdzwoniły się telefony z pytaniami o szczegóły do naszego Centrum Finansowego. Na ten moment bazujemy na wstępnych informacjach dotyczących projektu. W jakim finalnym kształcie wejdzie program, jeszcze nie wiemy. Nie mamy także informacji, czy wszystkie Banki będą go mieć w swojej ofercie. Docierają natomiast do nas sygnały, iż część z osób spokojnie przygotowujących się do zakupu pierwszego mieszkania wstrzymuje się z decyzjami do momentu wejście w życie atrakcyjnego pakietu dopłat. Jakie będą tego finalne skutki? Czy ceny nieruchomości przed wejściem w życie ustawy wzrosną? Jaki będzie bilans korzyści?

Kto może skorzystać z programu pierwsze mieszkanie? 


Przypomnijmy, że z programu skorzystać będą mogli kredytobiorcy do 45 roku życia, nabywający swoją pierwszą nieruchomość.

Zapowiedzi Bezpiecznego Kredytu 2% dotyczą finansowania oprocentowanego na poziomie 2 % (przez pierwszych 10 lat) oraz specjalnego konta mieszkaniowego z premią. Budżet Państwa ma dopłacać różnicę między ustaloną stałą stopą procentową w Banku kredytującym, a preferencyjnym oprocentowaniem.

Należy doprecyzować, iż w okresie stosowania dopłat (pierwsze 10 lat spłaty kredytu) oprocentowanie wyniesie 2% powiększone o marżę, prowizję i inne opłaty bankowe (jeżeli będą pobierane). Nadal niewiadoma zostaje kwestia warunków finansowania ustalanych przez Banki. Jaka będzie wysokość marż (które są niezmienne przez cały okres kredytowania)? Jaka będzie wysokość pozostałych kosztów okołokredytowych? Czy omawiany kredyt preferencyjny będzie miał podwyższoną prowizję od udzielenia? Czy obligatoryjne będzie skorzystanie z usług dodatkowych, jak na przykład ubezpieczenie na życie czy nieruchomości?

Co myśli o tym Ekspert Finansowy?

Według mnie, należy również zwrócić uwagę na jeszcze jeden apsekt. Przedstawiane na rządowej stronie wyliczenia kolosalnych oszczędności wynikające z wprowadzanego programu robią ogromne wrażenie i zachęcają młodych nabywców.

Jeżeli program wejdzie w projektowanym kształcie, przyniesie korzyści i ułatwi kredytobiorcom spłatę zobowiązania, ale … pamiętajmy, iż obliczenia te odnoszą się do ostatnich wysokich poziomów oprocentowania. Od listopada 2022 Rada Polityki Pieniężnej nie podnosi stóp procentowych, a poziom WIBOR spada. Kolejne miesiące mogą przynieść spadek oprocentowania, co realnie uszczupli przedstawiany poziom oszczędności, albo przynajmniej uśredni. Ważne jest również to, że w momencie spadku stóp procentowych, marże w Bankach wzrastają (a do zapowiadanych 2 procent musimy ją dodać). Pytanie również, jaki będzie poziom stałego oprocentowania kredytów hipotecznych w lipcu 2023 czyli momencie planowanego wdrożenia programu?

Jeżeli chcesz rzetelnie przyglądnąć się wyliczeniom, skontaktuj się z nami i sprawdź, ile dziś wyniosłaby regularna rata vs zobowiązania po planowanych dopłatach. Bazujemy na realnych kalkulatorach Banków, a nie symulowanych kwotach.

Zdolność kredytowa, a program pierwsze mieszkanie

Kolejna kwestia to zdolność kredytowa. Mimo atrakcyjności zapowiadanego rządowego programu Pierwszego Mieszkania, banki nie będą finansować osób, które zgodnie z ich polityką kredytową nie będą miały możliwości regularnego spłacania długu. Bank to instytucja, której celem jest zarobek na długoterminowym naliczaniu odsetkach od pożyczonego kapitału. Weryfikując zdolność kredytową instytucja finansująca analizuje poziom i stabilność osiąganych dochodów. Bierze pod uwagę ilość osób w gospodarstwie domowym oraz koszty utrzymania. Bada poziom zadłużenia, wysokość spłacanych rat oraz przyznanych limitów (kart kredytowych i limitów w koncie) zarówno prywatnych, jak i firmowych.

Oceniając całościowo liczy się także dotychczasowa historia kredytowa, branża i staż osiąganych dochodów, stan cywilny czy wykształcenie. Zainteresowani czekają na konkretne informacje i wprowadzenie preferencyjnych warunków.

W mojej ocenie, rządowa propozycja zapowiada się ciekawie, choć korzyści mogą okazać się już nie tak obiecująco, jak dziś zapowiadane. Nie należy także pomijać aspektu różnego poziomu stóp procentowych na przestrzeni lat, wpływu programu na poziom cen nieruchomości oraz wymogów ustawy i Banków w procesie przyznawalności preferencyjnego kredytowania.

Masz więcej pytań? Skontaktuj się z nami!